piątek, 12 stycznia 2018

Reaktywacja

Pół roku...
Tyle się wydarzyło, tyle zmian, tyle przeżyć... Ciężko to wszystko ogarnąć myślami, a co dopiero opowiedzieć w kilku zdaniach...

W każdym razie będzie się działo jeszcze więcej, szczególnie chustowo, więc czas powrócić.

#czekamynachuścioszkę

:)


2 komentarze:

  1. Kręgosłup ci nie wysiadł? Nie noś tyle :)
    Fajnie że znowu piszesz, będzie chuścioszka to znowu łatwiej się będzie spotkać ;) My póki co kombo jasełkowe (4 jasełka, 4 wersje strojów...), nawet pisać czasu brak.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zawsze zarzekałam, że w ciąży to już za nic w świecie nie będę nosić... Ale weź to wytłumacz mojemu małemu hajnidowi, żeby zasnął w dzień jakoś inaczej niż w chuście... :P Nie ma opcji. A tak - 5-10 min i śpi, transfer do łóżka i luzik. To ja już wolę go zamotać na tę chwilę niż mordować się z nim na rękach (od tego to dopiero wysiadłby mi kręgosłup w moment!). :)

      Usuń